czwartek, 22 stycznia 2015

Przyboczne też potrafią!

Zastanawialiście się kiedyś jak bardzo polegamy na naszych zmysłach? Na którym z nich najbardziej? A co by było, gdyby okazało się, że nagle nie jesteśmy w stanie korzystać z jednego z nich?
Na sobotniej zbiórce drużyny, którą poprowadziła druhna Jula (czytaj ja :)) w luźnej i zabawnej formie gry ćwiczyłyśmy sprawność naszych zmysłów. Na pierwszy ogień poszedł słuch - w nieco zmodyfikowanej wersji zabawy "Przypnij ogon osiołkowi" druhenki miały za zadanie przypiąć proporzec papierowej harcerce, uprzednio pokonując arcytrudny slalom miedzy naszymi torbami. A czy wspomniałam, że miały zawiązane oczy i musiały polegać tylko i wyłącznie na instrukcjach i wskazówkach udzielanych przez koleżanki z zastępu?
Następnie ćwiczyłyśmy dotyk - harcerki ustawiły się rzędem w zastępach, a ich zadaniem było jak najszybsze przekazanie sobie "iskierki" i przechwycenie Żyrafkowego Piórnika Mocarności. Niestety nie zachowały się żadne zdjęcia z tego zadania, bo nasza fotografka, druhna Maja W., była zbyt zaaferowana przebiegiem gry, więc musicie mi po porostu uwierzyć, że było mnóstwo śmiechu i zabawy :)
Później przyszedł czas na zmysł smaku, a raczej na narząd, dzięki któremu możemy z tego zmysłu korzystać. I nie chodzi tu o język, ale o USTA. I to nie byle jakie usta, bo usta sław. Tym razem zniknął podział na zastępy i wszystkie razem starałyśmy się pomóc gwiazdom takim jak chociażby Adam Mickiewicz, Harry Styles, Robert Lewandowski czy Donald Tusk odnaleźć ich zaginione usta. Dziewczyny okazały się być bezbłędne. Szacunek, druhny!
Niestety, nie udało nam się poznęcać nad zmysłem węchu, za to do zmysłu wzroku nawiązywały aż dwa zadania. W końcu mamy dwoje oczu. Pierwsze z nich polegało na wyjściu na ulicę oraz zobaczeniu i zapamiętaniu jak największej ilości szczegółów. Druhna Maja zadała później dziewczynom kilka pytań i, co tu dużo mówić, okazało się, że harcerki z 24. są bardzo spostrzegawcze i mają niezawodną pamięć. Brawo!
Jak widać na załączonym obrazku, druhna Maja jest całkiem niezła w wykonywaniu artystycznych fotografii kozienickich ulic

Drugim "wzrokowym" zadaniem dziewczyn było ułożenie 4 pytań dotyczących wyglądu wybranej harcerki ze swojego zastępu. Wytypowane harcerki podczas tej konkurencji "znikały" na chwilkę, a zastępy zadawały sobie nawzajem wymyślone pytania. Tu też znalazła swoje potwierdzenie teoria, że dziewczyny z "Doby" są bardzo spostrzegawcze i dobrze obserwują siebie nawzajem, bo pytania nie sprawiły im żadnych trudności.
Przez cały czas trwania zbiórki każdy z zastępów miał swoją kartę punktacji. Wykonanie jednego zadania równało się zdobyciu oczu, uszu, ust bądź dłoni ważnej dla harcerstwa postaci. Oto przykładowa karta punktacji:


Ktoś rozpoznaje tę panią? :)

W końcu nadszedł czas rozstania. Mnie się bardzo podobało, i to tylko dzięki Wam, kochane! Fajnie było zobaczyć was uśmiechnięte i pełne energii i w tak dużym gronie. 
Do zobaczenia na kolejnych zbiórkach.
Czuwajcie!
Wasza Jula :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz